Od czasu do czasu dopada
mnie faza na spokojną muzykę. Od paru dni namiętnie słucham Anny
Marii Jopek. W niniejszej notce chciałabym Wam przedstawić
piosenki, do których najchętniej powracam.
„Wspomnienie”
Ta piosenka nagrana z
Michałem Żebrowskim za każdym razem robi na mnie ogromne wrażenie.
Opowieści o miłości zazwyczaj uważam za tandetne i przelukrowane.
Ta jest inna. Powrót do pięknej, starej, dźwięcznej polszczyzny
zdecydowanie przemawia na korzyść utworu. Głos Jopek sprawia, że
przed oczyma mam leśny strumień, w którym odbija się światło
księżyca. Bardzo cenię sobie jej zmysłowy, niezwykle kobiecy
wokal. Tak jak malarz tworzy historię za pomocą pociągnięć
pędzla, tak Jopek kształtuje ją dzięki wprawianiu w drganie strun
głosowych.
„Joszko Broda”
Uwielbiam muzykę, która
czerpie z tradycji ludowej. Flet nadaje niepowtarzalny charakter tej
piosence. Jest to utwór pełny optymizmu i nadziei. Zmysłowy głos
Jopek pieści ucho i koi nerwy. Tę piosenkę znam od lat. Nuciłam
ją pod nosem, będąc dzieckiem. Bardzo lubię klip stanowiący
wizualizację tego utworu.
„Niebo”
W tej piosence również
znajdziemy nadzieję i optymizm. Piękny wokal Jopek koi skołatane
nerwy. Bardzo cenię sobie twórczość tej wokalistki, ponieważ
zwykłym rzeczom potrafi nadać niezwykły wymiar. Tytułowe niebo
może znaleźć każdy z nas.
PS Lubicie muzykę
wykonywaną przez Annę Marię Jopek?